Inni widzieli gruz. Ja widziałem towar.
Potem były dywany. Potem antyki — jedną transakcję zawarłem z Pałacem Prezydenckim w Polsce. Dziś jestem w Miami: biżuteria, zegarki, diamenty.
Przez 30 lat zobaczyłem jedno: wielu ludzi pracuje tak ciężko, że nie ma kiedy nauczyć się myśleć jak handlowiec.
Nie mówię, że praca jest zła. Mówię, że bez oka, liczenia i uczciwości można harować całe życie i stać w miejscu.